Wielu rodzicom zależy, aby na Wigilię wyczarować magiczny, świąteczny nastrój. Staramy się go uzyskać za pomocą smakowitych potraw, pachnącej choinki, pięknych prezentów, świec i dekoracji, by dzieci miło wspominały ten czas. Ale w tej całej przedświątecznej krzątaninie, zakupach, sprzątaniu i gotowaniu zapominamy czasem, że najważniejszym „składnikiem” idealnych świąt jesteśmy my sami. Nasze nastawienie, nasz uśmiech, czas poświęcony drugiej osobie. Nie pozwólmy, by pogoń za karpiem, rajd ze ścierką i kuchenny triatlon (szykowanie/gotowanie/zmywanie) zdominowały cały przedświąteczny okres.

Zastanówmy się co najlepiej pamiętamy z naszego dzieciństwa? Klejenie łańcucha z papieru kolorowego (albo pomaganie w klejeniu pierogów)? Spacer po choinkę i jej przystrajanie? Dekorowanie pierniczków (lub ich podjadanie ;)? Teraz zapewne też najcieplejszego miejsca w naszym sercu nie zajmuje kilkugodzinny maraton po sklepach ani pół dnia spędzone na polerowaniu podłogi.

Nie namawiam nikogo do odpuszczenia świątecznych porządków (są nieodzowną częścią wszystkich świąt) ale pamiętajmy, aby zarezerwować też czas na wspólne „bałaganienie„! 🙂
Czy to przy robieniu ozdób, czy przy wyciskaniu kształtów z piernikowego ciasta. Dzieci uwielbiają gdy angażujemy je do takich prac. I nawet jeśli pomyślisz, że pierniki zrobisz szybciej sama a dekoracje łatwiej kupić niż sprzątać ścinki i plamy z kleju. Przystań, zamknij oczy i zastanów się co może być pięknym wspólnym wspomnieniem, tradycją, którą Twoje dziecko będzie chciało kontynuować, gdy już samo będzie rodzicem.

My na ten przykład wybraliśmy się do lasu i zebraliśmy pokaźną torbę szyszek i patyków. Świetnie się przy tym bawiliśmy konkurując kto znajdzie większą szyszkę, czy ciekawszą gałąź. Pozwoliliśmy im kilka dni obeschnąć w pobliżu kaloryfera a potem całą rodziną zabraliśmy się do robienia naszych własnych świątecznych dekoracji. W ruch poszły piłka do drewna, korek od wina klej i farby. A co z tego wyszło? Zobaczcie sami 🙂

W kolejnym wpisie pokażemy krok po kroku jak taką dekorację stworzyć a potem ją ozdobić (nie obejdzie się bez brokatu 😉

Nasza córka wprost kocha naturę! 🙂

Nasza patyczkowa choinka (jeszcze nie przyozdobiona).

Z szyszki i ozłoconej gałązki też powstaną piękne ozdoby!


1 Comment

Mija · Grudzień 15, 2017 o 6:01 pm

Fajny pomysł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *